Oprac.  nauczyciele Zespołu Szkół  im. gen. A. Chruściela Łucja Sznaj, Grażyna Kogut

NARESZCIE  TAM, GDZIE JEGO MIEJSCE

"Po latach tułaczki na obczyźnie powraca do miast, o które walczył”

Rysunek 1

 

Zespół Szkół w Gniewczynie Łańcuckiej jest jednym z tych nielicznych zespołów szkół, które mogą poszczycić się tym, iż noszą imię rodaka.

Jesteśmy dumni, że to z naszej gniewczyńskiej ziemi pochodzi tak wielki człowiek gen. Antoni Chruściel ps. Monter – dowódca Powstania Warszawskiego. Jego nazwisko w ostatnich miesiącach często pojawiało się w mediach, ale docierały do nas tylko fragmentaryczne wiadomości z jego życia. Dlatego na łamach lokalnej gazetki chcielibyśmy przybliżyć lub przypomnieć w całości mieszkańcom gminy postać tego wielkiego Polaka.

Antoni Chruściel urodził się 16 czerwca 1895 r. w rodzinie chłopskiej we wsi Gniewczyna Łańcucka, w pow. przeworskim. W czasie konspiracji posługiwał się przybranymi nazwiskami: Kaliński, Rzeczyca, Andrzej Smalawski oraz pseudonimami: Adam, Cięciwa, Dozorca, Konar, Madej, Monter, Nurt, Ryż, Sokół, X.. Przed I wojną światową działał w ruchu niepodległościowym. Od grudnia 1918 r. był żołnierzem. W kampanii wrześniowej 1939 r. dowodził pułkiem Strzelców Syberyjskich. Po kapitulacji twierdzy w Modlinie został wzięty do niewoli i osadzony w obozie jenieckim w Działdowie; w końcu października został zwolniony.

Od czerwca 1940 roku działał w konspiracji. Należał do zwolenników wybuchu powstania w Warszawie, choć zarazem przestrzegał przed niedostatkiem broni i amunicji. W Powstaniu Warszawskim był dowódcą całości walczących sił. Po kapitulacji oddziałów powstańczych przebywał w obozach jenieckich w Niemczech, gdzie uwolniły go oddziały amerykańskie. Po demobilizacji oddziałów polskich w 1948 r. pozostał na emigracji w Londynie.

W 1946 r. komunistyczny rząd pozbawił go obywatelstwa polskiego, uniemożliwiając mu planowany powrót do kraju. Decyzję tę uchyliła w 1971 r. Rada Państwa już po jego śmierci, nie podając tego faktu do publicznej wiadomości. Od 1956 r. mieszkał w Waszyngtonie. Tam zmarł 30 listopada 1960  r. i tam też został pochowany. Z inicjatywy Polonii jego szczątki przeniesiono do sanktuarium Doleystown w Pensylwanii, zwanego "Amerykańską Częstochową". Grób żony generała, Walerii Chruściel, był w Farmingsale koło Nowego Jorku.

Generał Chruściel był żołnierzem z krwi i kości - nie ulegał żadnym układom politycznym, był dowódcą zawsze dbającym o swych podwładnych. Był wymagający, ale sprawiedliwy. W 2001r. Związek Powstańców Warszawy zaproponował sprowadzenie prochów "Montera" do Polski, kombatanci przedstawili ten pomysł mieszkającym w USA córkom Antoniego Chruściela. Rodzina i weterani ustalili, że właściwym momentem na uroczystości pogrzebowe w Polsce będzie 60. rocznica Powstania Warszawskiego.

I stało się  dopiero po 44 latach od śmierci generała to, co powinno stać się dawno temu.  28 lipca 2004 roku urny z prochami generała i jego żony Walerii zostały sprowadzone do Warszawy przez jego córki Jadwigę i Wandę, a następnie złożone w kaplicy Katedry Polowej Wojska Polskiego. Uroczystości pogrzebowe odbyły się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Rozpoczęła je uroczysta msza święta w dniu 30.07.2004r. o godz. 10. Wzięły w niej udział córki i dalsza rodzina generała, przedstawiciele rządu, władz miasta , wojska, organizacji kombatanckich, mieszkańcy Warszawy, a także przedstawiciele Grona Pedagogicznego naszej szkoły wraz z pocztem sztandarowym, przedstawiciele Władz Gminy Tryńcza i Powiatu Przeworskiego.

Rysunek 2

Rysunek2 - msza święta pogrzebowa  w  Katedrze Polowej WP celebrowana przez  biskupa polowego WP ks. Leszka  Sławojka Głudzia.

 

Po mszy św. nastąpił przejazd na cmentarz Wojskowy Powązki, gdzie odbyły się dalsze uroczystości pogrzebowe generała i jego żony. Urny z prochami zostały uroczyście złożone w Panteonie Żołnierzy Polski Walczącej w specjalnie przygotowanym grobie. W ten sposób stało się zadość woli generała, aby wrócić do ojczyzny i spocząć w polskiej ziemi.

Cieszymy się, że dane nam było uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych niezwykłego człowieka, który został trzykrotnie odznaczony najwyższą odznaką chwały, jaką może otrzymać żołnierz polski - orderem Virtuti Militari, a który jest dziś patronem naszej szkoły.

Rysunek 3

                  Rysunek 3 – Warszawskie Powązki